Grzechy “Dobrej Zmiany” – XI. Historia

MARGINALIZOWANIE ROCZNIC 4 CZERWCA

Władza PiS przez 4 lata nie zorganizowała żadnych oficjalnych obchodów rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 roku. W 2019 roku – w 30 rocznicę – obchody zorganizowały władze samorządowe w Gdańsku, ale nie pojawił się na nich ani Premier Morawiecki, ani Prezydent Duda, ani prezes Kaczyński. 4 czerwca 2018 r., w wiadomościach TVP zobaczyliśmy pasek: “4 czerwca – symbol zdrady i zmowy elit”.

 

CZCZENIE BRYGADY ŚWIĘTOKRZYSKIEJ

W 2018 roku premier Morawiecki zapalił znicz na grobie żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZ. Rok później Prezydent Duda objął Patronatem Narodowym 75 obchody rocznicy powołania Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych. Zaproszenia na uroczystości nie przyjął Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, traktując je jako “osobistą zniewagę.” W międzyczasie senator PiS Stefan Żaryn tłumaczył fakt wycofania się BŚ z Niemcami w 1945 roku “przebijaniem się na Zachód”. Historycy zarzucają Brygadzie Świętokrzyskiej współpracę z gestapo i mordowanie Żydów. Prof. Wnuk w wywiadzie dla “Gazety Wyborczej” mówi, że jej członkowie “działali jawnie u boku Wermachtu”.

 

PAŃSTWOWY KULT ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH

Mianem “żołnierzy wyklętych” określa się żołnierzy, którzy po zakończeniu II Wojny Światowej pozostali w konspiracji, stawiając opór sowietyzacji Polski i podporządkowaniu jej ZSRR. Problem polega na tym, że jest to określenie bardzo pojemne. Nie była to jednolita formacja – poszczególne organizacje mocno się różniły między sobą i działania części z nich budzą ogromne kontrowersje. Niektóre oddziały dopuszczały się gwałtów, palono wioski, doprowadzano do etnicznych czystek. Zdaniem IPN, choćby część działań Romualda Rajsa ps. “Bury” nosiła znamiona ludobójstwa. Kult żołnierzy wyklętych był i jest wykorzystywany przez środowiska nacjonalistyczne i kibicowskie jako pretekst do wygłaszania antysemickich haseł i kultywowania przemocy. Jak powiedział w wywiadzie dla “SE” Piotr Gliński, kult żołnierzy wyklętych „jest jednym z filarów” polityki historycznej Prawa i Sprawiedliwości. PiS dofinansowuje 3 muzea poświęcone ich pamięci. Narracja polityków PiS mówiących o “wyklętych” jako o “ojcach wolnej Polski” służy marginalizowaniu roli Solidarności i jej intelektualnego zaplecza, bo to zaplecze – w swojej ogromnej większości – mocno krytykuje działania władzy PiS. Żołnierze wyklęci byli honorowani przez poprzednie władze – ustawa o uznaniu 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych przeszła przez sejm zdominowany przez PO i PSL, a podpisał ją Prezydent Bronisław Komorowski, jednak dopiero za rządów PiS “wyklęci” zaczęli odgrywać tak ogromną rolę.

 

PODWAŻANIE III RP

Politycy PiS od lat podważają system polityczny III RP. Jarosław Kaczyński w 2010 roku powiedział o Polsce, że to “kondominium rosyjsko – niemieckie.” Zdaniem prezesa PiS “III Rzeczpospolita to państwo niszczone przez głębokie patologie, z niesprawną gospodarką rynkową, w dużej mierze zawłaszczone przez postkomunistów oraz – co niezwykle ważne – niesterowane, niezdolne do realizacji woli politycznej władzy”. Andrzej Duda z kolei mówił, że “panowała pedagogika wstydu”, a „patriotyzm był niemodny”. Pytał: “Czy można więc mówić, że była to Polska w pełni wolna? Nie była”. W 2017 roku Mariusz Błaszczak powiedział: “Tydzień temu skończył się w Polsce komunizm”.

 

PODWAŻANIE OKRĄGŁEGO STOŁU

Politycy PiS oraz publicyści prorządowych mediów od lat starają się podważyć znaczenie obrad Okrągłego Stołu i efektu jaki wywołały. Andrzej Duda powiedział: “mówimy, że w 1989 roku komunizm upadł teoretycznie i teoretyczna była wolność Polski. Dziś powoli pozbywamy się złogów PRL-u” . Z kolei nominowany przez PiS na stanowisko Prezesa IPN dr Jarosław Szarek porównał Okrągły Stół do Jałty: „Jeżeli w porządku międzynarodowym symbolem porozumienia ponad narodami jest Jałta, to w porządku wewnętrznym jest to Okrągły Stół – porozumienie ponad Polakami. (…) z Jałty wychodziliśmy pół wieku, z Okrągłego Stołu wychodzimy blisko trzy dekady i wyjdziemy”. Największe kontrowersje wywołała jednak wypowiedź Profesora Andrzeja Zybertowicza,

doradcy społecznego Andrzeja Dudy, który powiedział: “Podczas obrad Okrągłego Stołu komuniści podzielili się władzą z własnymi agentami”.

 

NATO I UE BEZ GEREMKA

– 2016: Wystawa MON na Stadionie Narodowym prezentowała 17 lat Polski w NATO. Z przygotowanej dwa lata wcześniej wystawy usunięto plansze z wizerunkami Bronisława Geremka, Kwaśniewskiego, Komorowskiego i Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

– 2018: MON przygotowało klip z okazji 19 rocznicy wejścia Polski do NATO, na którym pojawiają się Andrzej Duda i urzędujący wówczas od dwóch miesięcy na stanowisku ministra Mariusz Błaszczak. Na filmie nie widzimy ówczesnego prezydenta Kwaśniewskiego, który podpisał akt wejścia do NATO, premiera Jerzego Buzka, który kończył negocjacje w sprawie akcesji, ale przede wszystkim nie ma tam Bronisława Geremka, który był wówczas ministrem spraw zagranicznych i przekazywał USA akt wstąpienia do NATO.

2018 – IPN nie zgadza się z określeniami pojawiającymi się w tekście Fundacji Batorego proponowanym na kamień pamiątkowy dla Bronisława Geremka mającym pojawić się na placu jego imienia w Warszawie. IPN sugerował wykreślenie z treści słowa

“Europejczyk” i nie chciało, by wspominać Geremka jako “współtwórcę demokratycznej Polski”, który “wprowadzał kraj do NATO”.

“ŻYDOWSCY SPRAWCY” 26 stycznia 2018 r. znowelizowano ustawę o IPN. Przewidywała karę grzywny lub do 3 lat pozbawienia wolności dla każdego (także cudzoziemca spoza Polski), kto publicznie i wbrew faktom przypisze “Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu” odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką (art. 55a). Taka kara miała też grozić za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”. Nowelizację ostatecznie uchylono.

Premier Morawiecki odpowiedział na pytanie dziennikarza Ronena Bergmana podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa na temat nowelizacji ustawy o IPN. Morawiecki powiedział m.in.: “…nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy. Tak, jak byli żydowscy sprawcy, tak, jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy – nie tylko niemieccy.” Słowa Morawieckiego były dyplomatyczną kompromitacją i były rozlegle krytykowane za stawianie znaku równości między ofiarami a osobami, które brały aktywny i świadomy udział w Holokauście.

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email
Share on print
Drukuj