Sondaże wskazują na remis. Idź na wybory – Twój głos może przesądzić o wyniku!

Takich wyborów jeszcze nie było. Na ogół sondaże wskazują zwycięzcę – tym razem nic z tego. Notowania Dudy i Trzaskowskiego (por. wykres) oscylują wokół 46 proc. (gdy uwzględnić ok. 8 proc. niezdecydowanych) lub wokół 50 proc. (gdy odnieść to jedynie do grupy wyborców zdecydowanych – czyli przyjąć założenie, że niezdecydowani ostatecznie podzielą się tak samo jak wyborcy zdecydowani).

W ciągu 10 analizowanych dni (od 28 VI do 8 VII najniższe poparcie dla Dudy w grupie wyborców zdecydowanych wyniosło 49,4 proc. a najwyższe 50,7 proc. W przypadku Trzaskowskiego to, odpowiednio, 49,3 proc. i 50,6 proc. Można by więc powiedzieć, że „o włos” lepiej wypada Duda. Ale z kolei średnia z tych notowań nieznacznie jest wyższa u Trzaskowskiego (50,2 proc.) a niższa u Dudy (49,8 proc.). Gdyby takim wynikiem (50,2 proc. do 49,8 proc.) zakończyły się niedzielne wybory, to przy frekwencji na poziomie 64 proc. oznaczałoby to zwycięstwo Trzaskowskiego przewagą zaledwie 70 tys. głosów (przy prawie 19,5 mln głosujących).

Oczywiście to wszystko dywagacje, co do których sondaże nie dają najmniejszych nawet przesłanek. Wskazują one po prostu, że sondażowe poparcie dla Dudy i Trzaskowskiego jest identyczne i u żadnego z kandydatów nie można zaobserwować żadnej tendencji – ani wzrostowej, ani spadkowej. O tym, kto wygra, zadecyduje lepsza lub gorsza mobilizacja swoich zwolenników oraz  – przede wszystkim – przekonanie do siebie niezdecydowanych.

Pseudoprezydent Duda jeszcze tych wyborów nie przegrał. Musimy się zmobilizować i iść na wybory. To Twój głos może okazać się decydujący i znaleźć się w tej wąskiej puli kilkudziesięciu tysięcy, które przeważą o ostatecznej wyprowadzce Andrzej Dudy z Pałacu Prezydenckiego.

Andrzej Machowski

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email
Share on print
Drukuj